Dziś o dobrej mocy jaką daje kompost przygotowywany w gospodarstwie domowym.
Otóż nie myślcie,że jego moc jest niezbadana, można powiedzieć, że dużo o nim wiemy, ale o tym za chwilkę. Teraz chciałam pokazać wam, jak można zarazić mieszczuchów do własnych upraw zobaczcie sami z jakim wspaniałym sukcesem.
Efekt bardzo mnie zaskoczył, był imponujący dla oka i na pewno smaczny dla podniebienia.
Pytana przez was postanowiłam zgłębić temat: jak to jest z tym kompostem?, ale tak na poziomie mikro- na poziomie mikrokosmosu, który tam we wnętrzu tej czarnej humifikowanej masy "siedzi".
Zauważyłam, różne informacje w sieci na temat zawartości składników pokarmowych w kompoście. Niektóre źródła podają, że w masie kompostowej nie ma składników potrzebnych do wzrostu roślin, inne podają, że jest tam cała masa cennych składników.
Jak jest na prawdę? Przyjrzyjmy się opracowaniom naukowym, które publikowane są w sieci.
Ile? i jakie związki chemiczne ? znajdują się w przerobionym kompoście. Czy kompost nawozi nasze rośliny ?
Wiemy intuicyjnie i doświadczalnie, że tak, że poprawia właściwości fizykochemiczne i biologiczne gleby. Ponadto wprowadza do gleby mikroflorę, która zachowuje się antagonistycznie do wielu patogenów roślin i w ten sposób poprawia ich zdrowotność.
Poniżej zdjęcie przedstawiające tabelę
źródło: instytut uprawy nawożenia i gleboznawstwa w Puławach |
Bardzo dobrze poprawia właściwości fizykochemiczne gleby. Dobrze nadaje się do uprawy siewek.
*********
Post o kompostowaniu to dobry powód, aby przedstawić wam jak zmienia się nasz warzywnik. Nowe skrzynie, które posadowiliśmy na glebie wypełniliśmy bowiem kompostem, który powstał podczas tego sezonu wegetacyjnego. Co wrzucamy do skrzyni kompostowej ?
Wrzucamy zielone resztki z kuchni tj.: liście kapusty, sałat, skórki wszystkich warzyw ( oprócz obierek od ziemniaków), skórki banana- zawierają dużo potasu- można je wkopywać bezpośrednio pod rośliny kwitnące tj.: czonek olbrzymi, glicynia i inne, łuski cebuli i czosnku, fusy od herbaty i kawy, rolki tekturowe od papieru toaletowego i ręczników papierowych, ręczniki papierowe ( gdy wycieracie w nie mokre i umyte ręce w kuchni), skoszoną mokrą trawę. Możecie dodawać naturalne ulepszacze zebrane na łące tj.: liście krwawnika, liście mleczu czy liście pokrzywy ale uwaga nigdy nie kwitnące ! Można dodawać też naturalne gnojówki ( ja niestety nie mam nigdy na to czasu) i możecie poprawiać strukturę zielonej świeżo skoszonej trawy przesypując ją piaskiem. Kompost dobrze jest przerzucić, czyli napowietrzyć dwa razy w trakcie procesu kompostowania.
a oto, poniżej nasze nowe skrzynie -:)
Powoli nasz cały warzywnik zamienia się w uprawę w skrzyniach. Bardzo sprawdziła się nam taka uprawa, dlatego tej jesieni dostawiliśmy kolejne skrzynie. Wyznaczyliśmy ścieżki, rozłożyliśmy czarną przepuszczalną agrowłókninę a na wierzchu wysypaliśmy korę sosnową. Tak wykonana scieżka jest wprost idealna, nie brudzą się buty, nie chodzimy po glebie przeznaczonej pod uprawę, jest łatwy dostęp do siania, pielenia, przerywania i zbierania a warzywnik wygląda na uprządkowany- nawet, gdy na zagonach rosną chwasty -:).
Taka uprawa dobra jest dla osób, które nie mają zbyt wiele czasu na grzebanie w ziemi. Powiedziałaby, że jest do ogarnięcia w miarę krótkim czasie.
Już teraz warto zaplanować przyszłoroczne uprawy, bo jak wiadomo podstawą uprawy jest dobre podłoże.
Jeżeli nie macie własnego kompostu i dobrej ziemi na działce możecie skrzynie wypełnić zakupioną ziemią dedykowaną do upraw warzyw.
Ale elegancko prezentują się te skrzyneczki. Świetny pomysł z agrowłókniną i korą. Jakie wymiary mają skrzynki? Na razie mam w ogrodzie jedną na zioła. Ale jest chyba zbyt obszerna, bo czasem muszę się nagimnastykować, żeby dostać się do krawędzi, która dotyka płotu...
OdpowiedzUsuńMarzę o kompostowniku! szkoda tych zielonych resztek z kuchni. Kiedyś wypożyczyłam z biblioteki książkę Ekologiczny ogród - porady doświadczonych ogrodników. Dużo ciekawych rozdziałów. Najciekawsze były dla mnie rozdziały o kompostowaniu i ściółkowaniu. Muszę jeszcze do niej wrócić. I nie wiem jak to się stało, umknęło mi i dopiero dzisiaj przeczytałam boBio - O organicznej, zdrowej uprawie. I jak zwykle ciekawostki :)
UsuńNa początku dziękuję ci za przemiły komentarz. Skrzynki również dla mojego oka są przyjemne,bardzo ważny jest fak, że są bardzo praktyczne. Dobrze się w nich pieli, gdyż nie są za szerokie mają 80 cm szer. i trzy rodzaje długości: 60,120, 240 cm. Ja najbardziej lubię te najdłuższe. W najkrótszych sadzę zioła, borówki i poziomki.A jeżeli chodzi o posadowienie dobrze byłoby gdyś miała dostęp do skrzynki z każdej strony. Rozważ, czy można skrzynkę odsunąć od płotu- choćby 25 cm.
Usuńciszę się, że znalazłaś ciekawostki dla siebie w boBIO. To miała być publikacja pokreślająca- jak ważna jest podstawa każdej uprawy czyli- gleba.
Usuńpozdrawiam i życzę obfitości w uprawie
Żeby wygodnie sięgnąć to skrzynia nie powinna być szersza niż 60cm od strony z której sięgamy. Jeżeli dostęp jest tylko z jednej strony to maksymalnie 60 cm, jeżeli dostęp jest z obu stron to 120cm.
UsuńPolecam poczytać oraz filmy na temat "Square Foot Gardening".
Witam serdecznie i zapowiadam częste odwiedziny :)
OdpowiedzUsuńWitam cię w moich skromnych wirtualnych progach
Usuńi dziękuję za zapowiedź częstych odwiedzin- super -:)
Bardzo pomocny post! Grządki wglądają niezwykle estetycznie i praktycznie
OdpowiedzUsuń