Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 kwietnia 2017

Ekspansja korzeni-SOS

Witajcie,

Niełatwo jest wrócić do wirtualnego dziennika ogrodniczego szczególnie,gdy przerwa ta trwała 10 miesięcy.Wybaczcie tak nagły i raptownie przerwany rytm ogrodniczego blogowania.
Ku mojemu zdziwieniu, po przejrzeniu statystyk, ciągle tu zaglądacie, poszukujecie informacji i inspiracji o amatorskiej uprawie warzyw i owoców.
Powracają do sieci internetowej postanowiłam uzupełnić temat ochrony gleby przed żarłocznymi korzeniami tuj, które stanowią jedną zwartą ścianę warzywnika. I tak, jak pisałam w poprzednim poście są one realnym problemem-wyjadaczem substancji pokarmowych w glebie o dobrej kulturze- w glebie, o którą troszczę się szczególnie, którą karmię i zasilam tylko organicznie i której jakość jest dla mnie ogrodowym priorytetem. Tuje są "mądre" wędrują tam, gdzie mogą się lepiej najeść.


Sprawa jest szczególnie ważna, gdyż tylko dobra gleba jest podstawą upraw a wraz ze wzrostem tuj i rozwojem ich systemu korzeniowego zauważyłam gorszą kondycję gleby i słabsze plony- szybsze przesychanie, gorszej jakości warzywa korzeniowe. Trzeba było działać.

Zobaczcie jak sobie radzimy

Na całej długości tuj wykonaliśmy wykop na szerokość szpadla ogrodowego i głębokość 50 cm.
W wykopie umieściliśmy membranę kubełkową o wysokości 50 cm.


 

 Korzenie tuj znajdują się w strefie na głębokości do 25 centymetrów.
membrana ułożona jest powyżej poziomu gruntu 1-2 cm
 Po ułożeniu membrany zasypaliśmy wykop i utwardziliśmy warstwy ziemi.
 Wierzchnią ubitą warstwę gruntu okryliśmy czarną agrowłókniną, którą zakryliśmy zrębkami oraz korą mieloną. Miejsce wykopu to ścieżka, która służy do komunikacji w warzywniku.
Folia HDPE jest w pełni bezpieczna i nie emituje szkodliwych substancji do gleby.
Czy zadziała? Będziemy obserwować i zdamy relację.

Zapraszam was na moje konto instagram, które na bieżąco pokazuje moje przygotowania do nowego zielonego sezonu.

@mywayofgardening






piątek, 5 czerwca 2015

ziemia wypalona

czyli terracotta. Uwielbiam gliniane doniczki- to moje "firdum dyrdum".


Od kilku sezonów używam doniczek do gotowania-tak, można w nich gotować,smażyć i piec-to nie są żarty. Gotować czyli nakładać doniczkę na doniczkę a wnętrze dolnej donicy najlepiej wyłożyć grubą warstwą liści kapusty-w środeczku gotować-a raczej dusić dla przykładu warzywka a najlepiej ziemniaki aromatyzowane świeżo zerwanymi gałązkami rozmarynu. Takie gotowanie to super zabawa dla całej rodziny i zamiast przy grilu my wolny czas spędzamy przy ognisku. Można powiedzieć,że z każdym nowym rozpalaniem paleniska dochodzimy do wyprawy-pewnej doskonałości. 


Jakie są zasady gotowania na ogniu?

według mnie należy minimalizować skutki nierównomiernej wysokiej temperatury a co za tym idzie przypalenia potraw. Można to robić na wiele sposobów zabezpieczając jedzenie: 
1. Folią aluminiową-to niezbyt eco sposób-jeden z ostatnich jaki wybieramy. 
2. Najlepiej i bardziej eco sprawadzają się liście kapusty lub chrzanu, które są wyściółką i izolatorem-chronią jedzenie przed przypaleniem
3. układanie glinianych donicy na rozżarzonych drwach a nie bezpośrednio w żywym ogniu



tu nasze początki ziemniaczki pieczone bez ochrony z liści

upieczone i przesypane ziemniaki do podgrzania


W glinianych donicach piekę też chleb. Tu poniżej chlebek żytni z orzechami włoskimi.




Aby pieczenie chlebów dobrze się udawało i by chleb nie przywierał do brzegów pojemnika- dobrze jest opalić-mocno wypalić nowe donice w ogniu- po takim wypalaniu donice są gotowe do pieczenia.

Mam nadzieję,że wkrótce uda mi się pokazać Wam nasze doświadczenia w pieczeniu pizzy na ogniu.

Ps. a co powiedzielibyście na kurcze pieczone w glinianych doniczkach i na ognisku ?


wtorek, 24 lutego 2015

zieleni się




Przyroda już czuje,że zbiliża się nowa ciepła i jasna pora roku- na południu Polski widziałam już klucze ptaków- dzikich gęsi. Niesamowite-idzie wiosna a wraz z nią nowe ogrodnicze nadzieje i nowe wyzwania.


Tymczasem dzisiaj chciałam pokazać Wam: jak skutecznie przechować przez zimę cebule roślin kwitnących wczesną wiosną. I myślę,że można już śmiało ogłosić- sezon na:cebuLOVE.
Czy Wy też wraz z pierwszym powiewem wiosny przynosicie do domów cebulowe rośliny kwitnące?
Czy lubicie zapach: hiacyntów, szafirków i tulipany w wazonie? Lubicie?

 a poniżej mój sprawdzony sposób:
-rośliny cebulowe jesienią sadzę w glinianych donicach
-zakopuję ( na zimę) donice z posadzonymi  w nich cebulami w ziemi w ogrodzie ( można zadołować donice w tunelu foliowym-to  przyspieszy ich wzrost)
- wiosną roku następnego- wykopuję donice i przenoszę do ogrzewanego wnętrza- przyspieszam kwitnienie
-gdy pojawiają się pąki kwiatowe-wynoszę donice na ganek i dekoruję nimi wejście do domu


wtorek, 6 stycznia 2015

styczeń

Wraz z nowym roczkiem życzę Wam wiele ogrodowych sukcesów.
Samych smacznych plonów i dobrej pogody do upraw.

A na dobry początek 2015 roku załączam pierwszą kartę mojego ogrodowego kalendarza- styczeń 2015. Taka kartka z kalendarza jest dobrą okazją do przekazania informacji o znaczeniu jedzenia.
W styczniu-jabłka- niby takie pospolite, zwykłe, rodzime owoce, ale jakie ważne w diecie człowieka. O znaczeniu zdrowotnym jabłek można wiele poczytać i zapewniam Was, że to co na karcie styczniowej to tylko niewielki fragment złożonej jabłkowej całości.
Jedzmy jabłka, jedno dziennie to minimum. Smacznego


plik możecie pobrać i wydrukować w dowolnym formacie A4 lub A3- wystraczy w ustawieniach wydruku ustawić preferowany rozmiar, pozdrawiam

czwartek, 15 maja 2014

zdrowie w kieliszku-czyli lekarstwa z ogrodu

Ekstrakcja substancji czynnych surowców wprost z ogrodu to chyba najprostsza forma na wykonanie własnego lekarstwa. Łączy przyjemne z pożytecznym i możliwa jest do wykonania szybkim sposobem. 

Zalewamy surowiec "rozpuszczalnikiem"-etanolem, pozostawiamy w temperaturze pokojowej na 7 dni ( od czasu do czasu mieszamy), odsączamy, możemy jeszcze przepuścić przez praskę, ale komu by się chciało i gotowe. Po ciężkim ogrodniczym dniu możemy zasiąść i delektować się leczniczym płynem.


Co potrzeba, aby przygotować takie "smakowe wino" ?

butelkę białego wina, takie jakie lubicie najbardziej
1 średniej wielkości starkowany korzeń selera

Wykonanie
Łączymy powyższe, pozostawiamy w ciemnym miejscu, przecedzamy i już,napój gotowy do spożycia.

Uwaga
Ponieważ dawniej korzeń selera uważano za afrodyzjak-  należy zachować ostrożność i stosować z umiarem -:). 

wtorek, 16 października 2012

Inna dekoracja kwiatowa w 5 minut

Jabłka zebrane podczas spaceru z samotnie rosnącej jabłoni przy drodze.
Gliniana surowa donica,takie lubię najbardziej, trochę rafi i foremka do wykrawania ciastek.
I....i dekoracji takich przygotuję więcej, gdyż nie mogę zdecydować się, gdzie je postawić: w salonie-pasuje, przed wejściem do domu-pasuje, na tarasie-jeszcze lepiej,cóż zmodyfikuję trochę pomysł i go  powielę wiele razy. Polecam,to jest ładne,apetyczne i pachnie jabłuszkiem.

A tu możecie podejrzeć mój wcześniejszy pomysł na dekoracje- róże i pojemnik wiklinowy.

sobota, 29 września 2012

Wieszak z odzysku

A dziś o tym jak wykonaliśmy wieszak na narzędzia ogrodnicze.
Przygotowaliśmy go wykorzystując fronty ze starej szuflady. 
Dla mnie to cudna dekoracja drewnianej ściany.
Wieszaki takie można wykonać do: kuchni,łazienki,garażu czy pomieszczeń gospodarczych a nawet zawiesić na drewutni. W zależności od przeznaczenia i miejsca można dekorować je zgodnie z upodobaniami na przykład okleić wykorzystując metodę decoupage'u.
 
 Dobrze jest,po każdym sezonie wyczyścić narzędzia ogrodowe. 
Konserwując regularnie pomoce ogrodowe przedłużymy znacznie ich żywotność.

środa, 15 sierpnia 2012

DIY

Moja dekoracja na drzwi wejściowe powstała z drobnych odpadów jakie znalazłam wokół domu. Bazę stanowi wianek, który wisiał sote na drzwiach. Znudził mi się już najzwyczajniej w świecie, postanowiłam więc go udekoraować. A jak to wykonałam zobaczcie, krok po kroku.



Co jest potrzebne; chęci, trochę wolnego czasu oraz:
wianek, druciki, klej w pistolecie do nakładania na gorąco, sekator,, mech, bluszcz, skalniaczki, cebule czosnku, deseczka, farba akrylowa i pędzelek. Zanim zacznę przyklejać i mocować dekoracje na wianku przymierzam je " na sucho".
Jak wykonać napis na desce,konewce czy doniczce?
Ja drukuję napis na domowej drukarce następnie przy pomocy śruby odbijam napis na deseczce- powstaje ślad, który służy mi jako wzór po którym prowadzę pędzel z farbą.


Jeden wianek może wisieć cały rok. W zależności od pór roku będzie przerabiany. Jesienią nabierze ognistych barw: pomarańczowo-czerwono-żółtych. Zimą będzie dekoracją świąteczną itd. Można go też posprajować na kolor, który nam najbardziej pasuje.
Pozdrawiam inspirując do tworzenia dekoracji.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...