Gotowy i przerobiony kompost miał poleżeć do wiosny, ale skoro zimy jeszcze nie ma, ziemia nie jest zamarźnięta to działamy. Rozłożyliśmy nasze "złoto ogrodnika" w tunelu a jak to ze złotem bywa-robi się samo.

Uwielbiam proces kompostowania-zbieranie i wynoszenie organicznych odpadków "weszło nam w krew" i siedzi tak mocno,że nawet, gdy jestem poza domem i mam wyrzucić jakiś organiczny odpadek do "zbiorczego" śmietnika to aż mnie nosi. Chciałabym go spakować i zabrać do naszej szkrzyni kompostującej- szaleństwo pomyślicie- chyba trochę-tak, ale przyznaję się do mojego wariactwa i to na dodatek publicznie. Jak można wyrzucać te odpadki skoro powstaje z nich takie piękne podłoże ? Bogate w "witamki" łatwo przyswajalne dla roślin. Rozkładając przerobiony kompost na grządkach nigdy nie wprowadziliśmy żadnej plagi- czytaj choróbska. Dodam,że na początku naszego kompostowania robiliśmy to czysto intuicyjnie. Teraz już wiemy,że w kompoście powinna zachodzic równowaga pomiędzy częściami zielonym a brązowymi, że nie powinien być suchy, że istnieją naturalne przyspieszacze,tj.-ciepło, krwawnik, pokrzywa czy żywokost. Proces kompostowania, jego szybkość zależy od ilości i jakości materiału, zależy od czasu, temperatury, oczywiście od organizów bytujących w rozkładanej materii, zależy nawet od wielkości składowanego materiału- jeżeli rozdrabniamy części, które wrzucamy do skrzyni kompostującej- materia szybciej sie rozłoży. Przez lata praktyki opracowaliśmy nasze metody otrzymywania kompostu- to co zostaje nam w skrzyni na dnie jest bardzo satysfakcjonujące i jest podstawą naszych organicznych upraw.
 |
| do skrzyni dorzucamy zimny popiół z kominka opalanego drewnem |
Zdjęcie powyżej prezentuje dwie skrzynie: do tej po lewej donosimy: świeże zielone odpadki, popiół, wygrabione liście, rolki od papieru toaletowego, ta na prawo to przerobiony kompost, który właśnie powędrował do tunelu i na zagony uprawne.
W domu zielone odpadki magazynowaliśmy w misce przeznaczonej do tego celu. Taki pełny pojemnik raz dziennie wynosimy na kompost. Składowanie w kuchni odpadków w otwartym pojemniku nie było dobrym pomysłem. Potrzebowaliśmy prostego zamykanego pojemnika-znaleźliśmy taki w IKEA- idealny- czarny i zamykany, bardziej dyskretny- już nie epatujemy obierkami i zapachami w kuchni-resztki stały się niewidoczne.
Nie wrzucaj do skrzyni kompostującej:
 |
gwiazdnica pospolita
|
- chwastów uciążliwych tj.: kłącza pokrzywy-pokrzywa z korzeniami, szczawiku, gwiazdnicy pospolitej, kwitnących chwastów z zawiązanymi nasionami, perzu
 |
| kłącza perzu i pokrzywy |
 |
| szczawik |
Zdjęcie powyżej to prawdziwi mistrzowie wśród rodziny chwastów ogrodowych. Tacy mistrzowie-skoczkowie-szczawik. Potrzafią bić wszelkie rekordy dotyczące szybkości wzrostu, rozwoju i rozmnażania. Strzelają nasionami, gdy tylko poczują delikatne wibracje, rozrastają się też podziemnym systemem drobnych acz daleko sięgających korzeni. Potrafią być prawdziwą plagą na warzywnych zagonach. Najskuteczniejszy sposób to nie dopuścić do kwitnienia- wypielić wszyskie okazy na wiosnę zanim zaczną kwitnąć. Wypielić i zutylizować-nie wrzucajcie ich do skrzyni kompostującej.
- roślin porażonych chorobami, ryzyko niosą nawet własne krzaczki pomidorów czy ziemniaków-ja nigdy moich nie wyrzucam na kompost-utylizuję
a wkrótce na dnie skrzyni otrzymasz "złoto ogrodników", które robi się samo- proste prawda?