Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracje. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 maja 2016

Prozak z natury



Czy wiecie,że "gleboterapia" ma realny wymiar i może skutecznie polepszać samopoczucie.
Wiecie, wiem -;)

Jak się okazuje jest już cała masa badań prowadzonych w tym kierunku. I tak brudząc się w ogrodzie, tak ręce w bezpośrednim kontakcie z glebą fundujemy sobie efekt podobny do stanu po zażyciu prozaku! Tak to prawda.
Wszystko to za sprawą bakterii z grupy Mycobacterium vaccae to one wpływają na zwiększone wytwarzanie serotoniny w naszych mózgach a wszystko to za sprawą tych dobrych bakterii i grzebania w ziemi. 
Teraz już wiem jak możemy tłumaczyć popularne porzekadło: " szczęśliwe to brudne dziecko".

Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o "motylach" czy " kamieniach" w brzuchu możecie poserfować do artykułu tu.
Po wpisaniu nazwy bakterii Mycobacterium vaccae w wyszukiwarce znajdziecie mnóstwo informacji na ten temat również naukowych opracowań, yupi. 

Radosnego ogrodowania, Happy gardening

Niech szczęśliwi będą i dorośli, którzy wybrali kontakt z naturą

wtorek, 2 lutego 2016

Pragnienia i potrzeby




Zima bardzo tęsknię za zielonym, z jednej strony cieszę się zimą, i przyjmuję  ten czas z pokorą, ale z drugiej strony "przebieram nogami" niczym niecierpliwe dziecko-kiedy będę mogła już zabrać się za obsiewy?. Moje pragnienia i potrzeby grzebania w ziemi realizuję pielęgnując kwiaty doniczkowe-domowe oraz oglądając filmy i zdjęcia z zielonego sezonu. Teraz to czas,gdy planuję i marzę. 



Poniżej linki do dwóch filmów- na ten zimowy czas:

o uprawach bez kopania Charles Dowdling i uprawy w ciepłym inspekcie
traktujcie filmy inspirująco, pogoda w naszej strefie klimatycznej jest inna-my zaczynamy uprawy później



oraz Alys Fowler, która wychodzi na spacer po miejskie chwasty- by schrupać je z kretesem -:)


Tymczasem, z ogrodniczym pozdrowieniem

piątek, 24 lipca 2015

w rytmie lata

Skłamałabym, gdybym powiedziała,że całe lato spędzamy w warzywniku-całe nie,ale jakieś 3/4 lata to czas spędzony w ogrodzie warzywnym. Ja wysiewam, pielęgnuję i doglądam upraw, ale nie starcza mi sił i czasu na zbieranie dobra hurtowego,które wyrosło. Pomagają mi bliscy. Bywa,że w warzywniku naszym spotykają się trzy pokolenia-czasem nawet cztery. Najstarsi z rodziny już raczej nie pomagają tylko podpatrują jak młodzieży pięknie uwija się na zagonach, drzewach czy w tunelu. Wrażenia z ogrodu zabierają do domu i jeszcze długo o tym wspominają. Starsi zwykle lepiej ode mnie wiedzą w którym roku był urodzaj na pomidory, a kiedy najobficiej owocowały wiśnie.
I dobrze,że są z nami- zimą mamy wspólne tematy do pogawędek.







czwartek, 21 maja 2015

o energii życia

Aga jesteś WIELKA.

Mądra, piękna i spełniona kobieta, która swą mądrością dzieli się na blogu: http://agnieszkamaciag.pl- Agnieszka Maciąg.

Ostatni piękny i bardzo refleksyjny oraz przepełniony miłością post dotyczący pokonywania własnych lęków jest nie tylko o macierzyństwie, do którego wprost nawiązuje-to rzecz o budowaniu wewnętrznej siły, to rzecz o budowaniu siebie- to post o tym co w życiu ważne. Zajrzyjcie do Agnieszki Maciąg- może znajdziecie tam coś dla siebie.

Dla mnie filozofia,która opisuje i jej podejście do życia odzwierciedla moje wewnętrzne przekonania-zgadzam się w stu procentach z tym co pisze. Myślę,że podobnie pojmuję życie. Przecież to co tu i teraz jest najpiękniejszym i najważniejszym, każdy dzień i każda chwila dnia codziennego jest wyjątkowa- tylko my o tym decydujemy. To my wpływamy na atmosferę w domu czy pracy, tylko nasze podejście a nawet nasze myśli kształtują otoczenie. Każdy dzień naszego życia, jak pisze Aga jest darowany-takie podjeście buduje i rozsiewa dobro a dobro-pączkuje.

Bywa,że czytając jej posty, zwykle wieczorem przed pójściem spać, nie mogę zasnąć-lubię posiedzieć wtedy w ciszy z kubkiem smacznej herbaty-lubię przerobić to po swojemu. Tak wiele ważnych sparw porusza, tak wiele ważnych i czułych miejsc dotyka. Po takiej lekturze potrzebny jest czas na refleksje-na przemyślenie.


I jeszcze kilka ważnych przemyśleń dotyczących energii w poście Agnieszki Maciąg zatytułowanym: "czy energię można zobaczyć?" :
Tak jak kiedyś "energia pożywienia" ( w moim rozumienieu pojmowana jako promieniowanie każdej żywej komórki) i jej oddziałowywanie na nas wydawała się fantasmagorią tak dziś wiemy,że jest to radiowitaloność opisana przez francuskiego inż Simonetona. Mierzona jest ona przy pomocy długości fal mierzonych w angstremach. Zdrowi ludzie wydzielają za życia promieniowanie o dł. fali 6500 angstremów, dzikie rośliny i napary z ziół aż 9000 podczas,gdy przetworzone pokarmy, czy konserwy wykazują 0. Jaki z tego wniosek ?, mój jest taki,że warto dbać o energię życiową, które oczywiście również bierze się z pokarmów, które spożywamy. Czy to nie jest proste? a może bardziej precyzyjnie,logiczne? Im więcej czytam i dowiaduję na temat znaczenia jedzenia w diecie człowieka i jego pozytywnych jak również negatywnych skutków dla zdrowia człowieka tym bardziej zacięcie uprawiam mój ogród warzywny. Chcę dać moim najbliższym to co w życiu ważne- a nawet najważniejsze.

Pozdrawiam Was

a o energii życiowej obserwowanej w kulturze wschodu w poście Agnieszki Maciąg http://agnieszkamaciag.pl/czy-energie-mozna-zobaczyc/.

 " Nie jesteśmy ofiarami okoliczności, ale wielkimi twórcami – odkrycia dr. Emoto pomagają nam to sobie uświadomić.
Nasz świat jest pełen cudów i tajemnic. Dr. Emoto po latach badań był zdania, że pomysłem stworzenia przez Stwórcę naszego wszechświata jest „dążenie do piękna.” Wszystko jest połączone ze sobą wibracją energii. Energia (każda myśl, słowo, obraz, dźwięk) rezonują tak silnie, że wprowadzają wibracje, które wpływają na przedmioty materialne. Istniej również niszczycielska energia – to my ją tworzymy każdą naszą myślą czy słowem. Ale mamy prawo wyboru! :)


środa, 7 maja 2014

zróbmy sobie miodek z mniszka

Nie udaje mi się nigdy przekazywać Wam bieżących informacji okołoogrodowych. Zawsze się spóźniam i w efekcie porzucam zaplanowane tematy, bo jak pisać o soku z brzozy ?, gdy drzewa puściły już liście ?, albo o miodzie z mniszka, gdy ten właśnie przekwitł ?.
Ponieważ kwiaty mniszka jeszcze na łąkach spieszę podzielić się z Wami i być może zainspirować Was do spożywania ( w różnej formie- nawet surowej- młode liście mniszka) dobra wprost z łąki.

Po majowym weekendzie, który spędziliśmy na wsi wróciliśmy bogatsi o złote dobro.
Zebraliśmy mlecze wprost z łąki i przygotowaliśmy- "miodek z mniszka lekarskiego".



Skoro lekarski ?, co lekarskiego w nim jest ?

"Wyodrębniono główne związki czynne występujące w korzeniu, liściach i kwiatach tj.:
triterpeny, gorycze, fitosterole, wielocukrowce w tym- inulinę-obniżającą poziom cukru we krwi, żywice, karotenoidy, flawonoidy, ślady olejku eterycznego i triterpeny."
 cytat: Leksykon roślin leczniczych, PWRiL, W-wa 1990 r.


Do celów leczniczych wykorzystuje się wszystkie części rośliny: korzeń, kwiaty oraz liście.

Jakie są wskazania lecznicze do stosowania mniszka ( za dr. Jadwigą Górnicką):

- anemie, choroby skóry tj.: opryszczka, łupież, egzema, trądzik
- czyraki, hemoroidy
- kamienica żółciowa i nerkowa ( szczawianowa i fosforowa)
-nadmiar cholesterolu we krwi
- zapaleni dróg żółciowych, wątroby
- otyłość
- paradentoza
- reumartzm
- miażdżyca
-zaparcia, nadfermentacja jelitowa
-zakłócenia krążenia krwi
- żółtaczka
- żylaki goleni

Jak spożywać?

-w formie naparu: garść pociętych korzeni liści wsypać do 1 litra wody i gotować 2 minuty. Naciągać 10 minut pod przykryciem. Przecedzic do termosu i popijać 1/2 szk. codziennie na 30 minut przed posiłkami.

- w formie syropu cukrowego zwanego również- "miodem z mniszka"

W 1 litrze wody gotujemy 300 g ( około 300 szt.) koszyczków mniszka lekarskiego dodajemy 1 kg cukru białego i sok z wyciśniętej jednej cytryny. Redukujemy syrop- gotując na wolnym ogniu około godziny, mieszamy od czasu do czasu, zestawiamy z ognia i pozostawiamy na noc.
Następnego dnia zagotowujemy syrop i przelewamy do umytych i wyoparzonych słoiczków, zakręcamy. Gotowe-miodek przechowujemy w ciemnym pomieszczeniu.

Syrop w smaku jest pyszny.
My używamy do polewania smażonych placuszków przygotowywanych z gotowanej kaszy jaglanej.




- na surowo

młode liście mniszka łączone w sałatkach z sosem vinegret. A co zawieraja liście oprócz  wskazanych powyżej związków chemicznych ?. Zawierają sporo witaminy C oraz witaminy z grupy B a te ważne są do suplementowania dla osób, które nie spożywają mięsnych pokarmów.

Znany też jest bardzo prosty sposób na wino z mniszka ( takie rzeczy tygryski lubia najbardziej ) zbieramy korzenie 30-40 g, myjemy, zalewamy butelką białego wina i macerujemy w ciemnym pomieszczeniu około 2 tygodni- często wstrząsając. Przecedzamy i pijemy po łyżeczce 2x3 razy dziennie przed posiłkiem jako środek pobudzający apetyt, lub po posiłku, jako środek ułatwiający trawienie.

Tak prosto można też przygotować wino z innych leczniczych roślin. Następnym razem zaproszę Was na kieliszeczek wina z selera, a raczej z wyciągu z selera. Ale o tym następnym razem- pozdrawiam



piątek, 31 maja 2013

Pomysł na ogród- BIAŁY


Czy wiesz,że kolor w ogrodzie może być pretekstem do projektowania ogrodu ?
Kolor może nawiązywać do elewacji budynku, upodobań inwestora lub innych uwarunkowań.
Ja lubię biały, szczególnie w miejscach zacienionych, na tle ciemnej zieleni na przykład cisów. Lubię łączyć kolor biały z fioletem i niebieskim lecz nie tylko.

Poniżej kilka połączeń białego z:

 dereń świdwa podsadzony rozchodnikiem ogrodowym

 dereń rozłogowy podsadzony fiołkiem motylkowatym

oraz białe ogrodowe "gadżety"

+++++++

Aby różaneczniki były piękne i zdrowe.
Usuwanie przekwitłych kwiatostanów

Gdy różaneczniki przekwitną dobrze jest usuwać ( poprzez wyłamywanie) całe "pozostałości" po kwiatostanach- zabieg taki sprzyja zagęszczeniu krzewu i formowaniu ładnego zwartego pokroju. 


wtorek, 26 marca 2013

Tak blisko

Poszukiwanie naturalnych kosmetyków to konsekwencja, która można powiedzieć sama mi się narzuca. Jest dopełnieniem mojego stylu życia, które przestawiam powolutku na właściwe tory.
Przeszłam pewną dłuuugą drogę do uświadomienia i konsekwentnej realizacji podjętych decyzji.

Życie wydaje się być takie proste- wszystko co nas spotyka ma swoje powody, wiele rzeczy postanowiłam przyjąć takimi jakie są i nie emocjonować się na tematy, na które po prostu nie mam wpływu.
Życie jest proste i nie należy go nadmiernie komplikować. Dobrze jest znaleźć "swoje bóstwo" do którego będzie można się odwołać w trudnych chwilach. To "bóstwo" dla każdego może znaczyć coś innego, może być związane z religią, ale niekoniecznie. Można  mieć to w sobie, ale trzeba je pielęgnować. Weźmy na przykład choroby- o ile ich przyczyną nie są wady wrodzone, mutacje genetyczne i itp. to sprawa jest prosta. Karmimy nasz organizm przez wiele lat różnymi truciznami, przez wiele lat organizm nasz może funkcjonować na niedoborach witamin, minerałów i mikroelementów- może funkcjonować dlatego,że to twór doskonały dążący do homeostazy, który potrafi walczyć z całym "złem", walczy, ale do czasu.
Życie jest proste-gdyż, codzienna dawka ruchu najlepiej na świeżym powietrzu, to jak witaminy, które trzeba łykać codziennie- jak się to zrozumie- to życie jest proste. Ruch ten MUSI sprawiać przyjemność, tylko wtedy będziemy mogli podjąć walkę z sobą i zmierzyć się z początkowym brakiem motywacji.
Lepsze samopoczucie, więcej energii, zdrowszy organizm a nawet więcej lepiej zorganizowanego czasu-tak więcej, bo chcąc wszystko pogodzić-musimy go dobrze zorganizować, to efekty, które wystarczająco motywują. Są osoby, które posiadają w sobie ducha rywalizacji- taki mają charakter- dla nich idealne są treningi grupowe, wspólne stary w zawodach. Pozwala to im na budowanie nie tylko lepszej kondycji, ale budowanie uczucia spełnienia.
Życie jest proste- gdy sięgamy po mało przetworzone produkty żywnościowe- im prostsze jedzenie tym zdrowsze. Biała mąka, cukier, makarony, białe pieczywo, wędliny, kurczaki na hormonach, kurze jajka     od kur zamkniętych w klatkach i karmionych niewiadomo czym, itd. Trochę starania włożonego w zdobycie lepszej jakości pożywienia dla siebie i swoich bliskich to lokata długoterminowa, której procenty odbierać będziemy na starość.
Jakoś mnie tak dziś naszło na przemycenie prywaty, jeżeli masz jeszcze chęć poczytać o czym dziś to zapraszam dziękując za poświęcony czas.

O naturalnych kosmetykach, które też czynią życie prostszym.

leksykon, wyd. 1990 r. moja pomoc przy opisie wawrzynu

 Gdy pierwszy raz zamówiłam mydło z Aleppo ze sklepu e-fiore nie spodziewałam się zbyt wiele. Mam suchą skórę i nie bardzo mogłam sobie z tym problemem poradzić przez wiele lat. Jednak kostka, która wypróbowałam najpierw sceptycznie do umycia ciała- zadziałała, zauważyłam poprawę szczególnie na dłoniach, piszczelach i stopach. Nie musiałam już używaać żadnego balsamu po kąpieli. Taki pozytywny efekt zachęcił mnie,aby pójść dalej. Zaczęłam używać kostki do demakijażu i mycia włosów. I tym sposobem ma jedną kosteczkę do: ciała, twarzy i skóry głowy nie kupuję już wielu kosmetyków w plastikowych pudełeczkach. No i czy życie nie może być proste ?
Mydełka te w zależności od zawartości procentowej oleju laurowego przeznaczone sa do wszystkich rodzajów skóry.
ponieważ nie jestem ekspertem w dziedzinie kosmetologii pozwoliłam sobie na dosłowy cytat ze strony, której link poniżej 


"Mydło z Aleppo zawiera głównie oliwę z oliwek, która odżywia, nawilża, chroni skórę oraz ją zmiękcza oraz olej laurowy posiada działanie antyseptyczne, oczyszcza i regeneruje skórę. Mydło Aleppo nie wysusza i nie podrażnia skóry. Może być stosowane przez całą rodzinę, także przez małe dzieci. Z uwagi na szczególne właściwości oleju laurowego, doskonale wspomaga leczenie skóry i polecane jest szczególnie dla osób mających wszelkiego rodzaju zmiany skórne, szczególnie trądzik, egzemę, łuszczycę, podrażnienia, zakażenia grzybiczne itp. oraz dla alergików. 
Wyjątkowość tradycyjnego mydła Aleppo bierze się głównie z leczniczych właściwości zawartego w nim oleju laurowego. Ponadto mydło to:
- nie zawiera żadnych barwników
- nie zawiera żadnych sztucznych konserwantów
- nie zawiera środków pieniących
- nie zawiera sztucznych substancji zapachowych
- nie zawiera tłuszczów zwierzęcych 
- nie zawiera parabenów, EDTA, PEG"
opis pochodzi ze strony : http://www.aleppo.info.pl/zalety-mydla-aleppo/


  Laurus nobilis L. wawrzyn szlachetny, syn.: laur szlachetny, wawrzyn, bobek, bobkowe drzewko.

Krzew lub niewielkie drzewko dorastające do 10-15 m. W Polsce uprawiana jako roślina doniczkowa- latem tarasowa.Od czasów starożytnych uprawia się go w Grecji i Rzymie. Roślina o znaczeniu produkcyjnym, która dawniej była symbolem siły i sławy. Liście i gałązki czy wieńce laurowe były nagrodą dla zwycięzców na polu bitwy, jak i artystów, wieńczono nimi zwycięzców igrzysk olimpijskich, pieśniarzy i poetów. Wawrzyn ceniony jest również jako lek i roślina przyprawowa.
Surowiec stanowią liście oraz owoce wawrzynu, z których otrzymuje się tzw. olej laurowy- płyn uzyskiwany poprzez wyciskanie świeżych owoców. Z liści jak i owoców produkuje się również olejek.


 Dla młodzieży w różnym wieku, zmagających się z wypryskami skórnymi ( niestety mnie to też od czasu do czasu dopada)  super sprawą jest 100% olej laurowy o konsystencji kremu. Nakłada się go po umyciu twarzy lub innych części ciała na wypryski punktowo, pięknie zasusza te miejsca i po kilku dniach problem znika- bez chemii zupełnie naturalnie. Jakie to proste!



Leksykon roślin leczniczych był dawniej obowiązkową lekturą dla studentów farmacji ( nie wiem jak teraz), wiedza o właściwościach i związkach fizjologicznych zawartych w roślinach jest podstawą dla mgr farmacji. Wszystkie rośliny, których opisy zawarto w leksykonie zostały przebadane farmakologicznie; poznano ich znaczenie dla człowieka, efekty terapeutyczne, jakie wywołują, oraz skutkich ich przedawkowania. Obecność tych związków w organizmach roślinnych w odpowiednich ilościach jest podstawą do uznania roślin za lecznicze i do stosowania w określonych przypadkach chorobowych. Wiele związków roślinnych zostało wizolowanych w stanie czystym i weszło do zestawów leków nowoczesnej medycyny, jak np. kodeina, chinina, papaweryna, digoksyna, winblastyna, ergotamina, kofeina, rutozyd i inne.
Zobaczcie- jakie to proste !.
Rośliny zawierają mnóstwo cennych substancji, które mogą pomóc w wielu schorzeniach lub które mogą im zapobiec.

Za niedługo sezon na młode pędy pokrzywy, której działanie zwiększa poziom hemoglobiny w osoczu i ilość czerwonych krwinek. Ja zbieram młode pędy pokrzywy z dala od tras komunikacyjnych, suszę i pijemy cały rok herbatkę z suszonej pokrzywy, gdy nam zabraknie-kupujemy z Herbapolu.
Surowe pędy pokrzywy idealnie nadają się do spożywania na surowo jako dodatek do sałatek.

Na zdrowie !

poniedziałek, 23 lipca 2012

Garden party

Tematem przewodnim dla spotkania ze znajomymi w naszym ogrodzie była czarna porzeczka. 
Z zaledwie paru krzaczków czarnej zbieram owoce, które jakby się nigdy nie kończyły. Dzielę się nim ze znajomymi, zerwałam już owoców całe misy, których aromat i smak zamknęłam w słoikach i butelkach a owoce wciąż jeszcze na krzaczkach. Postanowiłam więc nadać temat umówionemu spotkaniu i wykorzystać owoce jako temat przewodni poczęstunku. Na stole znalazły się zatem: drożdżowe ciasto z czarnymi owocami, galaretka owocowa i kompot z czarnej porzeczki- oczywiście.


 Jak przygotowywuję pyszną owocową galaretkę?, oto przepis:

- potrzebny kompot ze świeżych owoców,który przygotowywuję w następujący sposób:
 Do garnka wrzucam świeżo zerwane i umyte owoce dodaję cukru i wodę. Niestety nie jestem w stanie podać dokładnych proporcji, ponieważ wszystko w kuchni robię "na oko" a że oko mam dobre w większości przypadków się nie mylę. Pozwalam więc aby owoce puściły sok w temperaturze, którą kontroluję i nie dopuszczam do wrzenia- woda jest gorąca,ale nie wrząca. Gdy kompot ma ciemny porządany kolor, odcedzam owoce ( moje dzieci wolą bez cząstek owoców) na koniec dodaję żelatynę stosownie do ilości płynu, którą otrzymałam. Przelewam do salaterek, umieszczam w lodówce na kilka godzin. Dobra rada: galaretka powinna być sprężysta i jędrna nie sztywna, podawana do spożycia chłodna, nie lodowata a i oczywiście wykończona nutką słodkiej śmietany. Smacznego



piątek, 20 lipca 2012

Dekoracja kwiatowa w 5 minut

 




Bardzo często w moim salonie goszczą świeże kwiaty.
Przygotowywuję kompozycje, których cechą charakterystyczną jest szybkość wykonania i prostota.
Co będzie potrzebne do wykonania prezentowanej dekoracji:
pojemnik z niewielkim otworem, dwa pęczki róż, 1 kwiat hortensji.
Kwiaty róży i hortensji układamy ściśle według własnych upodobań. Ja ułożyłam kompozycję asymetryczną.
Bladoróżowy kolor kwiatów róży w kontraście z szarym pojemnikiem wygląda zjawiskowo.

niedziela, 8 lipca 2012

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...