Czy wiecie,że "gleboterapia" ma realny wymiar i może skutecznie polepszać samopoczucie.
Wiecie, wiem -;)
Jak się okazuje jest już cała masa badań prowadzonych w tym kierunku. I tak brudząc się w ogrodzie, tak ręce w bezpośrednim kontakcie z glebą fundujemy sobie efekt podobny do stanu po zażyciu prozaku! Tak to prawda.
Wszystko to za sprawą bakterii z grupy Mycobacterium vaccae to one wpływają na zwiększone wytwarzanie serotoniny w naszych mózgach a wszystko to za sprawą tych dobrych bakterii i grzebania w ziemi.
Teraz już wiem jak możemy tłumaczyć popularne porzekadło: " szczęśliwe to brudne dziecko".
Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o "motylach" czy " kamieniach" w brzuchu możecie poserfować do artykułu tu.
Po wpisaniu nazwy bakterii Mycobacterium vaccae w wyszukiwarce znajdziecie mnóstwo informacji na ten temat również naukowych opracowań, yupi.
Radosnego ogrodowania, Happy gardening
Niech szczęśliwi będą i dorośli, którzy wybrali kontakt z naturą



















