Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa piekarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą domowa piekarnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 czerwca 2015

chleb pieczony w doniczce

Nie wiedziałam,że używanie glinianych donic stanie się takim hitem. Piszecie do mnie, pytacie i oglądacie poprzedni post aż tak,że słupki statystyki rosną w górę -:)-to bardzo miłe,gdy wiem,że moje posty trafiają do Was i że jest odbiór w drugą stronę. Nie tylko ja nadaję również i Wy.
Bardzo Wam dziękuję.

Odpowiadając na pytanie prezentuję chlebek upieczony w donicy.
Postaram się też wkrótce opublikować pieczenie pizzy i może jeszcze post o kurczaku pieczonym w donicy.
Choć z czasem teraz w zielonym sezonie krucho postaram się dotrzymać złożonej obietnicy.
Zanim pokazałam pieczenie ziemniaków w donicy na ognisku minęły dwa lata -:(,eh You-czas płynie bardzo szybko


***
Najprostszym chlebkiem do takiego pieczenia jest chleb drożdżowy. Ja traktuję go jako deser- czyli podaję zwykle zaraz po upieczeniu z dobrą domową konfiturą lub dżemem. Tym razem zjedliśmy jeszcze ciepły chlebek z dżemem z truskawek, który został podkręcony gorzkim kakao- wyszła z tego taka trochę truskawkowa nutella.

 Składniki:

3 szkl. mąki pszennej typ 500 ( gdyby ciasto było zbyt ciągnące dodaj więcej mąki)
1 łyżka świeżych drożdży
300 ml ciepłego mleka
3 łyżki rozpuszczonego i przestudzonego masła plus dwie łyżki na wierzch ciasta bezpośrednio przed włożeniem do piekarnika
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
czarnuszka lub inne zioło do posypania wedle uznania

Przygotuj zaczyn: ciepłe mleko+ cukier+ drożdże
Połącz suche składniki, dodaj masło i zaczyn, który ruszył-wyrób ciasto i pozostaw do wyrośnięcia.
Uformuj kulę włóż do glinianej doniczki-pamiętaj na jej dno połóż kawałek papieru do pieczenia ( w przypadku,gdy twoja donica ma dziurkę), pozostaw do ponownego wyrośnięcia.
Piecz w piekarniku mocno nagrzanym do 220 st.C pierwsze 20 minut następnie obniż temperaturę do 180 st.C i piecz do suchego patyczka- całe pieczenie u mnie około 50 minut.

Ciasto nie powinno być mocną-sztywną kulą jest bardziej lekko klejące i elastyczne, po pierwszym wyrośnieciu, gdy wyjmiesz ciasto z misy oprósz mąką blat i obkręć delikatnie ciasto-dopiero lekko oprószone ciasto włóż do donicy, natnij ostrym nożem wierzch, połóż płatki masła i posyp-lub nie,jak wolisz czarnuszką.


Samo pieczenie w doniczce nie różni się prawie niczym od zwykłego pieczenia. Należy tylko uwzględnić,że jest to wysokie naczynie- więc czas pieczenia będzie trochę dłuższy niż przy pieczeniu na przykład babki drożdżowej ( o takiej samej wadze ciasta) w tradycyjnej formie.

Udanych wypieków w donicy- pozdrawiam

środa, 1 kwietnia 2015

naturalnie farbowane jajka i baba wielkanocna z fasoli


Żółte, zielone, brązowe czy niebieskie-jajka naturalnie farbowane-bez sztucznych barwników a równie ładne i kolorowe.
Jak wykonać kolorowe kraszanki?:

na żółto- gotuj przez 10 minut jajka w wodzie z dodatkiem łyżki kurkumy
na niebiesko- gotuj jajka w liściach czerwonej kapusty
na zielono- gotuj jajka w chlorofilu lub spirulinie ( do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością)
lub gotuj z "trawką" owsa ( wysiewa się go w pojemniki jak rzeżuchę na święta lub do kupienia w sklepach w okresie przedświątecznym)
na brązowo- w łupinach cebuli lub łyżce czarnej mocnej herbaty


Do farbowania jajek najlepsze są jajka o jasnej skorupce- najlepiej białe.
Wynik farbowania to trochę kwestia przypadku, każde jajko farbowne w naturalny sposób będzie w trochę innym odcieniu.

jajka i baba wielkanocna barwione kurkumą

Wielkanocna baba z fasoli-aromatyzowana cytryną

Składniki:

3 jajka "0"
1/2 szk. cukru
puszka białej ugotowanej i zmiksowanej fasoli
200 g mąki migdałowej ( zmiksowane migdały)
2 łyżeczki proszku bio do pieczenia ( kamień winny)
sok i skórka z 1 cytryny
1 łyżeczka kurkumy

Wykonanie:

całe jajka utrzeć z cukrem na puszysto, dodać pozostałe składniki- delikatnie wymieszać- tak by nie utracić puszystości.
Piec w nagrzanym piekarniku 180 st. C do suchego patyczka.

W wersji świątecznej babę można udekorować białą polewą i gotowe, smacznego.




piątek, 23 stycznia 2015

zimowe pachnące pieczenie



Zdecydowanie zimą więcej piekę i gotuję. Lubię ten czas spędzony w kuchni.
Poniżej fotostory z procesu przygotowania i pieczenia bagietek przygotowanych z mąki pszennej pełnoziarnistej. A przepis na bagietki jest we wcześniejszym wpisie o tu, poczytajcie i pieczcie pyszne, chrupiące i pachnące bagietki dla siebie i swoich bliskich, pozdrawiam









niedziela, 6 kwietnia 2014

ciasteczka bez glutenu

Moda?, konieczność?, obawa?, wiedza? czy chęć doświadczania nowego kieruje nas do poszukiwania nowych smaków w kuchni. Ja z czystej ciekawości przygotowałam bułeczki kukurydziane, które dziś wam prezentuję i przepisem się dzielę. Bez mąki pszennej-bez glutenu, nie mocno przesłodzone,ale ze słodką owocową wkładką ze słoika. Jeżeli nie eksperymentujecie w kuchni to smak i tekstura bułki może być dla was zaskoczeniem, ale jeżeli lubicie kulinarne eksperymenty- grzejcie już piekarnik.

Wiśnie zamknięte w słoiku roku ubiegłego wypełniły wnętrze kukurydzianej bułeczki


Recepta wypieku

Składniki:

300 g mąki  kukurydzianej
3 żółtka+ 3 czubate łyżki cukru
1/2 szk.  kwaśnej śmietany
1/2 kostki rozpuszczonego letniego masła
4 dag drożdży+ 3 łyżki cukru+ 1łyżka letniej wody= zaczyn
szczypta soli

Wykonanie:

Drożdże rozetrzeć z cukrem i łyżką wody odstawić do czasu aż drożdże "ruszą".
Żółtka utrzeć z cukrem następnie dodać śmietanę, rozpuszczone masło, drożdże i mąkę kukurydzianą- wymieszać składniki. Zagnieść ciasto i odstawić na 15 minut. Po tym czasie formować bułeczki, które nadziewać owocami wedle życzenia. Piec w nagrzanym piekarniku do 200 st.C około 20 minut do złotego koloru.

Proste słodkości na "dzień dobry", zacznij dzień ze świeżo upieczoną bułeczką kukurydzianą.
Ciasto możesz przygotować wieczorem- przechowuj do rana w lodówce. Uformuj bułeczki, nadziej owocami, wstaw do piekarnika. Bułki się pieką- a ty?- przygotuj się do pracy -:)



SMACZNEGO

niedziela, 27 stycznia 2013

Zimowo

Słuchając, siesty Marcina Kydryńskiego przygotowałam dla Was zimowy post poweekendowy.
To zwrot o 180 stopni, wiem, ale ocieplony płomieniem malutkiego ogniska.
 Zimowa aura skłoniła nas do wyprawy do lasu i wymyślenia- "lekcji przetrwania". 
Zobaczcie jak spędziliśmy niedzielne przedpołudnie.
Wszystko pozamarzało, okoliczne jeziora i "nasz" staw w lesie.
Gdybyśmy mieli łyżwy ze sobą to śmigalibyśmy z pewnością po zamarźniętej tafli.
Las wypełniała cisza,którą od czasu do czasu zaburzaliśmy usiłując wyrąbać przerębel.
Uraczyliśmy się rozgrzewającym gorącym napojem imbirowo-pomarańczowym przygotowanym w domu.
Rozpalenie malutkiego ogniska to pestka-latem, zimą natomiast może być nielada wyzwaniem.
Szczapy drewna ułożyliśmy blisko siebie, środek wypełniliśmy znalezionymi połamanymi gałązkami świerka. Kilkukrotnie próbowaliśmy zająć ogniem wnętrze drewnianego komina,do skutku aż się udało. W koszu na ogień czekały jabłuszka wypełnione miodem i orzechami włoskimi. Uprażyliśmy je i spałaszowaliśmy jeszcze cieplutkie.
 W lesie spotkaliśmy wiele osób,które cenią sobie ruch na świeżym powietrzu: jazda konno, jazda na rowerze, bieganie, Nordic Walking czy narty biegowe. Nam też udzielił się sportowy nastrój i dzień zakończył się na sportowo-na nartach. Spać będziemy jak niedźwiedzie, po takim dniu na zimnie, ale- raz się żyje!





 Jeżeli chcesz upiec chleb żytni-lekko wilgotny z chrupiącą skórką  potrzebujesz zakwasu.
Jak go wykonać? To proste, postępuj jak poniżej:

Wymieszaj 100 g mąki żytniej, 100 g letniej wody i 50 gramów maślanki. Mieszaninę odstaw w ciepłe miejsce na trzy dni, raz dziennie przemieszaj. Trzeciego dnia dodaj 200 gramów mąki żytniej i 100 gramów wody, pozostaw w cieple, masa jest gęsta- to dobrze. Czwartego dnia zakwas jest gotowy. Wybierz przepis na chleb odpowiedni dla siebie, upiecz i podziel się z bliskimi.

Ja korzystam z doświadczenia publikowanego TU, znajdziecie tu odpowiedzi na nurtujące Was pytania dotyczące wypieku chleba.


Chleb codzienny- moim zdaniem najlepszy na początek przygody z wypiekaniem.

Pozdrawiam Was cieplutko i czekam na Wasze komentarze. Bardzo lubię, gdy do mnie piszecie.

środa, 19 grudnia 2012

Zapach domu

Jako mała dziewczynka stałam w kolejkach za pysznymi, ciepłymi bagietkami sprzedawanymi w pobliżu mojego domu rodzinnego. Do tej pory pamiętam cudny smak tego pieczywa, którego żadne epitety nie będą w stanie odzwierciedlić.Tam zresztą, w tej kolejce spotykało się całe niejedno osiedle.
Jednak nie sentyment a raczej troska powodują,że pragnę tego smaku i zapachu u siebie w domu. 
Pragnę go dla moich bliskich. Pragnę się z nimi podzielić i dać to co najlepsze a zarazem najprostsze.

W okolicy Świąt nasze domy wypełnią się niecodzienymi aromatami przeróżnych potraw. Począwszy od zapachu bigosów, pieczonych pasztetów czy gotowanych zup. Spośród wszystkich, ja wprost uwielbiam zapach pieczonego chleba, który rozchodzi się po całym naszym domu. Ma on magiczne właściwości, gdyż  potrafi wyciągnąć największe śpiochy z łóżek w weekendowe poranki. Domowe pieczywo na Święta ma też swoje szczególne miejsce w naszym menu zaraz obok barszczu z uszkami i specjalnych gołąbków ziemniaczanych.
Pieczenie domowego chleba i bułek to moja przygoda,która nigdy nie wiem jak się skończy. Rozpoczęła się od dość trudnego pierwszego wypieku-chleba żytniego, za którym przepadam ( podobno może mieć na to wpływ moja grupa krwi?). Co tu jest trudnego? Z pozoru pieczenie chleba to łatwizna. Ciasto zwykle nie wymaga wyrabiania i jak w przypadku żytniego to po prostu-"papka",którą przekłada się do blachy. Cała trudność polega na przygotowaniu, przetrzymywaniu i używaniu zakwasu. W sumie robi się go dość prosto, ale trzeba przestrzegać kilku reguł.
Tymczasem jednak chciałam podzielić się z Wami przepisem na bagietki pszenne.
Warto zacząć swoją przygodę od wypieków pszennych,które dobrze się udają.

Recepta wypieku

425 g mąki pszennej typ 550
50 ml wody
2 łyżeczki soli
1 łyżka świeżych drożdży
2 łyżki oliwy
2 łyżki cukru
200 ml piwa jasnego ( eksperymentuję używając również ciemnego)

Sypkie składniki połączyć, dodać drożdże, które "ruszył" w 50 ml letniej wody z odrobiną cukru, dodać oliwę. Zagnieść ciasto i wyrobić- jakieś 5 minut. Ciasto odłożyć w ciepłe miejsce do czasu, gdy podwoi swoją objętość. Podzielić na dwie części i uformować wałki, przykryć ściereczką, zostawić do wyrośnięcia. Piec w piekarniku w temperaturze 210 st. C przez 15-20 minut. Na dno piekarnika połóż blachę z wodą a bagietki nie będą suche. Spożyj najlepiej od razu po upieczeniu.
Nie bójcie się piwa, w gotowym wypieku go nie czuć. Działa ono jak zakwas nadaje puszystości i lekko kwaśnego smaku.
 
 Zapach pieczonych bagietek pięknie wypełnia cały dom. Jedzenie świeżego domowego pieczywa to gwarantowany uśmiech na buziach domowników. Wielokrotnie przy tej okazji spotykamy się z sąsiadami i podjadamy, urywając kawałki chrupkiego, aromatycznego pieczywa. Do takich wypieków potrzeba niewiele dodatków.
 Bardzo dobrze smakuje nam masełko czosnkowe, które przygotowujemy łącząc masło z 1 łyżeczką soli morskiej, ząbkiem świeżego czosnku oraz dodając liście suszonego czosnku niedźwiedziego.
Swoją drogą warto uprawiać czosnek niedźwiedzi w przydomowym ogrodzie i w sezonie używać jego zielonych świeżych liści.

 Jeszcze zostało nam troszkę nutelli śliwkowej, którą przygotowuję z " odpadów" z sokownika. Cała a właściwie duża część soku ze śliwek wędruje wprost butelek. Resztę wykorzystuję do wykonania nutelki łącząc w garnku wspomniane odpady i ciemne dobrej jakości kakao. Wszystko gotuję i miksuję na jednolitą masę. Dla dzieci-pycha. Nie tylko dzieci lubią wspomnianą nutelkę ja też jestem jej wielkim fanem. Pomysł na nutelkę pochodzi od mojej dobrej koleżanki, którą teraz serdecznie pozdrawiam i dziękuję za dobre szczodre serce.

 Ciekawe czy też pieczecie chlebki i bułeczki?
Życzę Wam na Święta,aby aromat świeżego pieczonego chleba wypełnił Wasze domy.
Pozdrawiam serdecznie moi mili i posyłam Wam wirtualny kęs świeżej pachnącej bagietki.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...