piątek, 28 marca 2014

wzmacniaj się na przednówku



Niesamowita jest ta zielona fabryka. Gdy, przyjrzy się jej bliżej- to aż dech zapiera.
Nawet bez mikroskopu można nieomal zobaczyć chloroplasy- czyli małe zielone fabryki, w których w wyniku fotosyntezy powstaje tlen- jako efekt uboczny zresztą -:). W tych plastydach zwanych inaczej ciałkami zieleni znajduje się- chlorofil. I właśnie dziś o nim mowa.



Na przednówku, gdy nasz organizm potrzebuje energii i witamin przygotuj zielony koktajl wzmacniający.
Ja ostatnie zasoby mrożonej natki pietruszki właśnie wykorzystuję do wzmocnienia organizmu po zimie.
Trzy garście mrożonej natki pietruszki, sok z wyciśniętej cytryny i dwie szklanki dobrej mineralnej wody miksuję w malakserze-gotowe. Rozlewam na porcje dodaję 2 kostki lodu ( dla początkujących można jeszcze rozcieńczyć wodą według uznania) - wypijamy od razu po przygotowaniu.
To jest samo zdrowie a co zawierają zielone koktaje ?:
-chlorofil, -enzymy, -żelazo, -magnez, -fosfor, -potas, prowitaminy:A,B,C,E i K.
Do tego koktaju dobrze jest dodać łyżeczkę oliwy z oliwek, aby witaminy rozpuszczalne w tłuszczach się dobrze przyswoiły.

Podobno w 100 gr pietruszki znajduje się 6,2 mg żelaza oraz 41 mg magnezu.
Dzienne zapotrzebowanie człowieka na żelazo to- 18 mg.
O leczniczych właściwościach chlorofilu możecie poczytać tu i tam ja słyszałam natomiast, że:
stabilizuje ciśnienie krwi, zwiększa odporność organizmu, spowalnia proces utleniania komórek, czyli opóźnia starzenie, zapobiega chorobom nowotworowym i wiele, wiele innych dobrych mocy.

Oczywiście do przygotowania koktajlu najlepiej nadaje się własna organiczna zielona nać- nie używajcie do koktajli tych, które teraz dostępne są w sklepach-sama chemia.
Zieloną nać można uprawiać z powodzeniem w domu na parapecie. Polega to na umieszczeniu korzenia pietruszki w donicy z ziemią- zielone liście , czyli nać wyrosną same -:).


Samych słonecznych wiosennych dni dla was -:) i najlepiej w towarzystwie roślin

7 komentarzy :

  1. Brzmi smacznie. Ale muszę poczekać na swoją zieleninkę. Póki co dopiero rzodkiewka wykiełkowała :) Pozdrawiam - Ania z BrzezinaMoja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już niedługo, już za chwilkę- własna zieleninka -:)

      Usuń
  2. mniam bomba witaminowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i przy tym smaczna pychotka

      Usuń
  3. Dzięki za przypomnienie, mam jeszcze sporo mrożonej pietruszki i właśnie zastanawiałam się jak ją wykorzystać. Już piłam kilka razy ten napój ze świeżej pietruszki i smakował mi bardzo. Trzeba się tylko postarać żeby pietruszka była dobrze zmiksowana - z mrożoną powinno być łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobiłam, wypiłam - pyszne! Dodałam tylko odrobineczkę miodu, bo tak mi lepiej smakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Sylwia,
      ja z kolei moje zamrożone zapasy już całkowicie opróżniłam, zamrażalka umyta i czeka na nowe dobra
      posyłam serdeczności

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...